Provalliance Poland ma nową strategię wchodzenia do kolejnych galerii handlowych. Na czym ona polega? 

Tomasz Bączyk, członek zarządu grupy Provalliance Poland, odpowiadającej za rozwój sieci salonów Jean Louis David: Chcemy rozwijać markę Franck Provost jako brand komplementarny o poziomie cen zbliżonym do Jean Louis David, natomiast zupełnie odmiennym koncepcie wizualnym. Wyznaczyliśmy sobie cel, by w jednej galerii otwierać od razu dwa salony: Franck Provost i Jean Louis David. Idąc tym tropem stworzymy portfel 100 salonów jednej marki i tyle samo drugiej. W ten sposób w dłuższej perspektywie dojdziemy do tych 200 lokali. 

Nie ma zagrożenia kanibalizacji tych dwóch marek obok siebie? 

Nie. Różni je styl. Jean Louis David to proste, nowoczesne cięcia, często minimalistyczne. Salony bielutkie, niemal kliniczne. Z kolei Franck Provost kusi klimatem glamour.

Dalej w wywiadzie:

• Sieć Jean Louis David liczy ponad tysiąc salonów w 22 krajach. Czy polski portfel się czymś wyróżnia?

• Czy lokalizacje uliczne są dla salonu fryzjerskiego interesujące?

• Dlaczego Lovely Look nie przetrwało?

• Kim jest Anna Grzywka i co ma wspólnego z geometrycznymi cięciami, z których słynął twórca marki Jean Louis David.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PROPERTYNEWS.PL