Handel stacjonarny wraca na właściwe tory? Jak to wygląda z perspektywy rynku galerii handlowych?

Anna Malcharek: To co dziś obserwujemy na rynku można spokojnie nazwać stabilizacją. Po kilku odbiciach – najpierw w maju, a później na początku czerwca, wskaźniki footfallowe uplasowały się na bardzo wysokim poziomie i nadal wykazują lekką tendencję wzrostową, czemu nie zagroziły nawet wakacje, okres tradycyjnie słabszy na rynku. Jak podaje PRCH, tylko w lipcu br. w stosunku do lipca 2019r., w zależności od tygodnia, do centrów handlowych wróciło od 82 do 87%. klientów. W sierpniu ten wskaźnik wg TOP-KEY oscylował natomiast na średnim poziomie blisko 85%. Oznacza to, że cały rynek powoli zbliża się do wyników sprzed pandemii i to znacznie szybciej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Oczywiście to dane uśrednione. Jeśli przyjrzymy się uważnie poszczególnym obiektom, okaże się, że znaczna część, zwłaszcza małych i średnich centrów, już osiągnęła ten poziom lub jest bardzo blisko takiego wyniku. Także przyglądając się wybranym dniom tygodnia, zauważymy, że footfall bywa w nich nawet o kilka punktów procentowych wyższy niż przed pandemią. Wszystko idzie więc w dobrym kierunku. Czemu sprzyjają jeszcze 2 inne czynniki. Po pierwsze, w centrach handlowych od ponad 4 miesięcy obserwujemy wysoką konwersję. Obroty są wyższe niż rok temu, także w branżach najmocniej dotkniętych skutkami pandemii. Po drugie, zmienił się sposób robienia zakupów Polaków. Zakupy stały się bardzo konkretne, celowe, robione są często w pojedynkę. Jeśli już klient odwiedza galerię, to aby kupować.

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU (77%) JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PROPERTYNEWS.PL