Partnerzy portalu
Newsletter
Powrót do artykułu

Zakaz handlu w niedziele - bilans zysków i strat

Zakaz handlu w niedzielę będzie nie lada wyzwaniem zarówno dla konsumentów, jak i handlowców. - Trochę chaosu, trochę zawirowania w życiu codziennym, ale w dłuższej perspektywie chaos zostanie opanowany i wydaje się, że będzie łatwiej - mówi Magdalena Frątczak, Senior Director, Head of Retail Agency CBRE.
Kliknij, aby dodać komentarz
Walczymy z niemerytorycznymi, niestosownymi, nasyconymi agresją i nienawiścią komentarzami. Jeśli zauważysz taki komentarz wcześniej prosimy zgłoś go natychmiast!

Komentarze 2

user krystyna 2017-12-29 09:22:51
PRZEPROWADZIĆ W TEJ SPRAWIE REFERENDUM !!! NIECH SIĘ WYPOWIE SPOŁECZEŃSTWO, A NIE GARSTKA IDIOTÓW !!!! Ja osobiście jeszcze nigdy nie byłam na zakupach w niedzielę,ale właśnie się wybrałam do galerii aby zaobserwować co się tak naprawdę dzieje ??? całe rodziny , które w tygodniu Nigdy nie mogą razem się zebrać robią rodzinne zakupy,odzież, meble, dekoracje itp. są RAZEM !!! Oczywiście nie wspominam o turystach, którzy poza zwiedzaniem również robią zakupy !!!
Zgłoś
user Alutka 2017-12-29 14:08:53
W jaki sposób miałaby zyskać branża turystyczna? Ludzie nie zaczną podróżować, bo sklep jest zamknięty. Po 1. część pracowników stanie się zbędna, więc straci pracę. Niestety właśnie trafi na najbiedniejszych czyli ochroniarzy, kasjerów, osoby sprzątające czy układające towar na półkach; Po 2. Straci gastronomia. Część osób może pojedzie specjalnie zjeść, część może zmieni miejsce i zje w restauracji poza centrum. Jednak wiele osób je przy okazji robienia zakupów. Często jest to decyzji spontaniczna - zgłodnieliśmy, to zjedzmy; Po 3. Straci rozrywka w centrach handlowych - siłownie, kina, bo nie każdemu będzie się chciało specjalnie jechać; Po 4. Możliwe, że same obroty sklepów nie spadną drastycznie, bo ludzie musze zjeść, muszą się w coś ubrać, ale w związku z tym, że ludzie będą mniej chodzić po sklepach odpadnie część zakupów spontanicznych; Po 5. Zwiększy się też frustracja ludzi - wiele osób ma czas na zakupy tylko w niedzielę. Teraz będą musieli robić je w tygodniu lub w soboty, do tego stać w dużo dłuższych kolejkach; Po 6. Jest to szansa dla sklepów internetowych, ponieważ część osób na pewno zrezygnuje ze stania w kolejkach.
Zgłoś