Dla związanych z produkcją, handlem i wypożyczaniem sprzętu do sportów zimowych (głównie dla narciarzy i snowboardzistów) przedsiębiorców, trwający od listopada lockdown, i zamknięcie w grudniu stoków narciarskich, to prawdziwa katastrofa. Przyznają, że każdego dnia notują ogromne straty związane z obostrzeniami, praktycznym odwołaniem ferii zimowych, a także zamknięciem centrów handlowych, gdzie zlokalizowanych jest wiele sklepów sportowych. - W listopadzie 2020 spadki rok do roku były na poziomie 50-80 proc., a w grudniu, miesiącu generującym zawsze największe obroty w roku, z racji chwilowego otwarcia stoków narciarskich oscylowały w okolicach 50%. W styczniu 2021 zaś, jeśli stoki nie zostaną otwarte, szacujemy spadki na poziomie 80%. Podobnie może być w lutym, jeśli obostrzenia nadal będą obowiązywać – tłumaczy krytyczną sytuację tej branży Arkadiusz Walus, przewodniczący Komitetu Narty Snowboard Outdoor, organizator targów i testów narciarskich SNOW EXPO. Zwraca też uwagę, że reprezentowana przez Komitet branża ma charakter sezonowy i w związku z tym nie odrobi strat w miesiącach wiosennych czy letnich, a stoki magazynowe będą zalegać i wymagać finansowania przez cały kolejny rok. Dlatego wraz z innymi przedsiębiorcami zajmującymi się produkcją, sprzedażą i wypożyczaniem sprzętu zimowego, utworzył „Komitet Narty Snowboard Outdoor”, który wystąpił do Premiera Mateusza Morawieckiego, Ministra Rozwoju Jarosława Gowina oraz odpowiedzialnego za tworzenie programu wsparcia sektorowego, a także selekcję kwalifikujących się do niego branż, prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju, Pawła Borysa.

Hotel, pensjonat, ośrodek wypoczynkowy - szukasz ciekawych ofert inwestycyjnych? Sprawdź PropertyStock.pl

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU (70%) JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PROPERTYNEWS.PL