Lufthansa zwiększa częstotliwość lotów z niektórych polskich lotnisk, połączenie do Krakowa otworzył arabski przewoźnik Flydubai. Choć w tej bitwie nie padły strzały, to na polskim niebie mamy zażartą jak chyba jeszcze nigdy walkę o klienta. W końcu jesteśmy jednym z najszybciej rozwijających się rynków lotniczych w Europie.

W ubiegłym roku polskie lotniska obsłużyły aż 40,026 mln pasażerów. To o ponad 6 mln więcej niż w 2016 roku. Ten rok zapowiada się jeszcze lepiej, bo Polacy chcą latać i coraz bardziej ich na to stać. Nic więc dziwnego, że nasz rynek jest tak atrakcyjny dla zagranicznych przewoźników. W wielu europejskich krajach wzrost liczby pasażerów jest na niskim poziomie, czasem mamy do czynienia ze stagnacją, ale w Polsce perspektywy są bardzo dobre.


- Głównym motorem tak dynamicznego wzrostu jest nadrabianie zaległości w stosunku do krajów Europy Zachodniej. Obecnie latamy rzadziej niż statystyczny Europejczyk, ale jak pokazują dane za rok 2017, polski rynek bardzo szybko rośnie, odnotowując coraz lepsze wyniki. Zwiększa się wskaźnik mobilności (np. w 2017 roku wyniósł 1,04 w stosunku do 0,8 rok wcześniej) – mówi nam Agnieszka Babiak z Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Wojna o polskie niebo. LOT rzuca rękawicę Lufthansie i Emirates

Hotel, pensjonat, ośrodek wypoczynkowy - szukasz ciekawych ofert inwestycyjnych? Sprawdź PropertyStock.pl