"Polska turystyka potrzebuje bardziej aktywnej promocji na Białorusi, by nie wyprzedzali nas konkurenci - chociażby Czechy czy Węgry" - powiedział obecny na targach Wojtal.

Jego zdaniem Polska jako najbliższy sąsiad powinna zabiegać o to, by być liderem usług turystycznych na Białorusi. "Aby tutejsze biura chciały wrócić do masowego - jak dawniej - wysyłania do nas turystów" - mówił wiceprezes Polskiej Izby Turystyki.

Jak powiedział, taką formą promocji mogłaby być chociażby kampania reklamowa w białoruskich mediach czy miejscach publicznych. "W naturalny sposób swoją ofertę kierują do Białorusinów regiony przygraniczne, ale turysta z tego kraju powinien być interesujący dla całej Polski. Na rynku białoruskim są pieniądze, są chęci, trzeba to wykorzystywać i nie żyć stereotypami z dawnych czasów, że tam pieniędzy nie ma" - dodał.

Charge d'affaires ambasady RP w Mińsku Michał Chabros wyraził nadzieję, że targi w Mińsku przyczynią się do promowania Polski "jako miejsca, gdzie warto nie tylko robić zakupy, pracować czy uczyć się, ale również - wypoczywać".

Polska jest reprezentowana na targach przez stoisko województwa podlaskiego, wspólne stoisko województwa lubelskiego i Polskiej Organizacji Turystycznej oraz poszczególne firmy.

"Białorusin to dla nas bardzo ważny klient. Osoby tej narodowości stanowią najważniejszą grupę wśród odwiedzających nas turystów" - mówił burmistrz Supraśla Radosław Dobrowolski. "Są to zarówno osoby, które jadą specjalnie do nas, bo znają już ofertę, ale także wiele osób, które po zakupach w Białymstoku przyjeżdżają do Supraśla, by odpocząć" - dodał.

Przedstawiciele podlaskich firm i władz od dawna koncentrują swoje działania na tym, by "turystę ekonomicznego", czyli przyjeżdżającego na zakupy, zatrzymać w regionie na dłużej, zachęcić do korzystania z oferty turystycznej.

"U nas specyfika jest trochę inna. Białoruski turysta na Lubelszczyźnie to przede wszystkim osoba, która tranzytem udaje się gdzieś dalej - w głąb Polski, za granicę na południe czy na zachód. My również staramy się robić wszystko, by te kilka godzin, czasem dłuższy czas spędzony u nas, zostały dobrze zapamiętane i zachęciły do ponownego przyjazdu" - mówi Anna Kanak-Ruszewska z Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej.

Według rozmówców rośnie nie tylko liczba białoruskich turystów odwiedzających Polskę, ale także zainteresowanie Białorusią ze strony polskich firm.

Dominik Miłowski z Itaki mówił z kolei o ogromnym zainteresowaniu białoruskich biur współpracą w zakresie turystyki wyjazdowej. "Mamy już biuro w Brześciu i bardzo sprawnego partnera w Grodnie. Planujemy otworzyć kolejne biura, właśnie w Grodnie i być może w Mińsku" - powiedział Miłowski, dodając, że w ubiegłym roku na wyjazdy z Itaką udało się ok. 5 tys. Białorusinów.

 

 

Hotel, pensjonat, ośrodek wypoczynkowy - szukasz ciekawych ofert inwestycyjnych? Sprawdź PropertyStock.pl