"Zapewne ze względu na nocną porę dostaliśmy zawiadomienie późno, kiedy pożar był już rozwinięty. Zaraz po przybyciu strażaków zawalił się dach pierwszej hali, wkrótce potem dachy runęły w dwóch sąsiednich" - powiedział starszy kapitan Marcin Ziemiański ze straży pożarnej.

Według dotychczasowych ustaleń, w pożarze nikt nie ucierpiał.

W halach znajdowały się m.in. łatwopalne, drewniane i plastikowe materiały do produkcji okien. Na miejscu pracuje ponad 80 strażaków.

Magazyny, obiekty logistyczne, budynki produkcyjno-magazynowe oraz tereny inwestycyjne - zobacz oferty na PropertyStock.pl