Siergej Walentinowicz Tkaczenko, naczelnik administracji, Wolna Strefa Ekonomiczna GrodnoInvest, z satysfakcją zauważa, że w ciągu ostatnich trzech lat ruch między Białorusią a rezydentami WSE zwiększył się o 1/3.

- Celem Strefy jest wzmocnienie kierunku zachodniego. Dynamika tego procesu jest imponująca np. w eksporcie. Dużo dzieje się również w klastrach, np. w przemyśle drzewnym, gdzie pracują u nas największe firmy z tego sektora. Udział Polski zwiększył się z 2 do 39 proc. poprzez zwiększenie dostaw drewna, zwiększyliśmy też dostawy do innych krajów członkowskich UE. Wyniki biznesowe mówią same za siebie. WSE to atrakcyjny kierunek rozwoju biznesu w tym regionie. Obecne są tu zarówno największe światowe marki, jak i mniejsze firmy. Cały czas poszerzamy obszar i pracujemy nad infrastrukturą. W tym roku wydłużyliśmy okres bezwizowy z 5 do 10 dni. Wielu przedsiębiorców przyjeżdża, aby zwiedzić naszą strefę biznesu. Plusem dla biznesu jest niewątpliwe stabilne ustawodawstwo - mówił Siergej Tkaczenko.

Kazimierz Zdunowski, prezes Polsko-Białoruskiej Izby Handlowo Przemysłowej, stwierdził, że w jego opinii ważne jest, aby firmom nie przeszkadzać. Uznał, że dzięki wizycie premiera Morawieckiego u prezydenta Aleksandra Łukaszenki, przedstawicieli rządu i parlamentu w 2016 roku w relacjach polsko-białoruskich panuje tzw. nowe otwarcie. Są konkretne efekty tego otwarcia - obroty wymiany handlowej wzrastają. W poprzednich latach spadek obrotów między naszymi krajami skutkował ubytkiem w Polsce około 56 tys. miejsc pracy. To konkretny rachunek, który należy wystawiać - zauważył.

Panelista stwierdził: - Białoruś ma swoje interesy. Jednym z kluczowych jest funkcjonowanie w ramach euroazjatyckiej unii gospodarczej i my powinniśmy z całym szacunkiem do tego wyboru podchodzić. Oceny, które wystawiamy z punktu widzenia interesów polskich i UE, są obarczone błędem. Białoruś ma interes, żeby być w Euroaziatyckiej Unii Gospodarczej. Konsekwencją tej decyzji są m.in. ceny gazu, który kupowany jest za 152 dolary, a nie za 340 dolarów. Dla białoruskich przedsiębiorców oznacza to jasny wybór dotyczący nośnika energii, a w efekcie uzyskanie przewagi konkurencyjnej wobec polskich firm. Z drugiej strony wobec firm rosyjskich, które płacą za gaz 57 dolarów, Białorusini mają gorszą pozycję i muszą okazać się trzy razy lepsi na innych polach od Rosjan, aby "nadrobić" ceny gazu. To oznacza, że zarówno przedsiębiorcy białoruscy, jak i administracja wkładają ogromną pracę, aby nie tylko utrzymać, ale także rozwijać produkcję. Gospodarka przez wiele lat nastawiona na dostawy dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego przestawia się na produkcję cywilną, poszukiwanie rynków zbytu, zdobywanie międzynarodowych doświadczeń. Jest to kraj, który ma odpowiedni potencjał gospodarczy, ludnościowy i terytorialny. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że jest to jeden z tych krajów Wschodu, który ma istotne znaczenie i jest Polsce przyjazny oraz na poważnie rozważa współpracę z Polską.

Ekspert posłużył się przykładami firm, które dzięki współpracy z Białorusią odniosły duży sukces. Jedną z nich jest firma Atlas, która w specjalnej strefie ekonomicznej w Grodnie wybudowała fabrykę za 30 mln euro, która jest najnowocześniejszą fabryką w całej Grupie Atlas, działającej m.in. w Polsce, Niemczech czy Rumunii. Za pieniądze zarobione na tej inwestycji Atlas wybudował na Białorusi już dwie kolejne fabryki. Firma Inco Food, która obecna jest na tym rynku od 20 lat, z zarobionych pieniędzy kupiła dwa kombinaty (9600 ha i 2600 ha) i prowadzi negocjacje, by kupić trzeci kombinat. Zaś Idea Bank Leszka Czarneckiego z kapitałem polskim wyrósł na 6. bank na Białorusi. To pokazuje, że jest klimat, by na tym rynku zarabiać bez względu na to, o jakiej branży rozmawiamy.

Są jednak branże szczególnie predestynowane do osiągnięcia sukcesu: przetwórstwo rolno-spożywcze, które wymaga nowego podejścia i inwestycji na modernizację. Sektor transportowo-logistyczny, który ma przed sobą ogromną przyszłość ze względu na to, że przez Terespol/Brześć i Kuźnicę/Grodno będą biegły trasy Nowego Jedwabnego Szlaku oraz biotechnologia i farmacja, bo Białoruś ma otwartość, wiedzę i doświadczenie, ale potrzebuje inwestycji w tym obszarze. Z punktu widzenia Polski istotna jest też branża energetyczna - podsumował panelista.

Czytaj więcej na PortalSpożywczy.pl

Magazyny, obiekty logistyczne, budynki produkcyjno-magazynowe oraz tereny inwestycyjne - zobacz oferty na PropertyStock.pl