PARTNERZY PORTALU
partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl partner portalu propertynews.pl


Szef Sephory: Nie bierzemy udziału w wyścigu o największą liczbę perfumerii

Szef Sephory: Nie bierzemy udziału w wyścigu o największą liczbę perfumerii
  • Autor: Propertynews.pl
  • Dodano: 24 maj 2011 15:32

Michał Dominik, dyrektor generalny Sephora na Polskę i Czechy, opowiada o planach spółki oraz sytuacji na polskim rynku perfumerii.

  • Autor: Propertynews.pl
  • Dodano: 24 maj 2011 15:32
Sephora rozpoczęła rok od debiutu na radomskim rynku. Jak przedstawiają się plany rozwoju sieci na ten rok?
Salon, jaki uruchomiliśmy w kwietniu 2011 roku w Galerii Słonecznej w Radomiu, to nasze pierwsze otwarcie w 2011 roku. Dzięki niemu nasza sieć liczy już 82 placówki.
Bardzo długo czekaliśmy na możliwość wejścia na radomski rynek. Mieliśmy duże wymagania co do lokalizacji i standardu centrum handlowego. Możliwość debiutu w Radomiu stworzyli nam inwestorzy Galerii Słonecznej.
Taka sama sytuacja miała miejsce w Opolu. Chcieliśmy się znaleźć w tym mieście, szukaliśmy właściwego rozwiązania. W rezultacie, 14 kwietnia, otworzyliśmy perfumerię w nowo uruchomionym centrum handlowym Turawa Parku.
Perfumerie w Radomiu i Opolu to dopiero początek naszych planów rozwojowych na 2011 rok. Zamierzamy dokonać jeszcze 8-10 otwarć. To czy ten plan uda się nam zrealizować, w dużej mierze zależy od aktywności deweloperów. Nie wiemy bowiem, czy rynek deweloperski zacznie funkcjonować w taki sposób, jak to miało miejsce przed kryzysem.

Jak - z perspektywy najemcy - wygląda początek roku na rynku powierzchni handlowej w Polsce?
2010 rok był trudnym okresem. Wiele inwestycji zostało przesuniętych w czasie, bo inwestorzy nie pozyskali finansowania na ich realizację. Z punktu widzenia detalistów, którzy wciąż rozwijają się w galeriach handlowych, a nie przy ulicach, zostaliśmy więc ograniczeni w możliwościach ekspansji. Musieliśmy dostosować plany do podaży nowoczesnej powierzchni handlowej i, siłą rzeczy, wyhamowaliśmy.
Z punku widzenia konsumentów, sytuacja - wykreowana na rynku głównie przez media - doprowadziła do tego, że emocje zakupowe Polaków uległy zmianie. Nasza sieć odczuła to. Kobiety, które są naszym głównym targetem, często rezygnowały z zakupu kolejnej pomadki, bo rosła ich niepewność co do kierunku rozwoju sytuacji kryzysowej. Do tego doszła tragedia z 10 kwietnia i powodzie. Wszystko to wpłynęło na nastroje konsumenckie i plany zakupowe. Dziś na szczęście obserwujemy wyraźną poprawę tych nastrojów. Mam nadzieję, że to stały trend.

Zatem jak przedstawia się sprzedaż sieci w I kwartale 2011 roku względem analogicznego okresu w 2010 roku?
To świetny okres dla naszej sieci. Odnotowaliśmy dwucyfrowy wzrost.

I nie czują Państwo na karku oddechu takich sieci jak Rossmann czy SupherPharm, które opanowują coraz to nowe rynki?
Wychodzimy z założenia, że działamy na innym rynku niż Rossmann czy SuperPharm. Rozwijamy się nie w sektorze drogeryjnym, ale perfumeryjnym. Naszą bezpośrednią konkurencją są zaś dwie inne sieci perfumeryjne. Oczywiście bacznie obserwujemy szybki rozwój punktów sprzedaży Rosmmanna i nieco wolniejszy SuperPharmu. Zdajemy sobie sprawę, że w kategorii zapachów rośnie nam pewna konkurencja. Tym bardziej, że perfumy to produkt impulsowy, gdzie z punktu widzenia polskiego konsumenta cena odgrywa istotną rolę. Jednak nie oglądając się na konkurencję, wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom rynku. Zorganizowaliśmy kampanię promującą część asortymentu. Działania te ukierunkowaliśmy na ściągnięcie klienta, który wychodzi z założenia, że Sephora jest droga. Chcemy go przekonać do odwiedzenia naszych placówek, a następnie udowodnić, że ten stereotyp jest nieprawdziwy.
Nasz filozofia polega na budowaniu sieci w oparciu o lojalność klientów. Ta lojalność jest najbardziej widoczna w kategorii produktów do pielęgnacji i makijażu. Zapach to impuls i cena. W tej kategorii nie buduje się lojalności.

Co Pan myśli o cenach perfum oferowanych przez sieci Rossmann czy SuperPharm?
Spotykam się z zapytaniami klientów: „Kupiłam te perfumy w SuperPharmie w cenie o 60 proc. niższej niż w Sephorze. Czy produkt, jaki wybrałam, jest oryginalny?". Cóż mogę powiedzieć? Nie wiem. Wierzę jednak w to, że na rynku jest bardzo mało podróbek. Z drugiej strony znam realia i patrząc na niektóre ceny, wiem, że gdybyśmy sprzedawali perfumy w takich cenach, bylibyśmy stratni. Czy taka polityka cenowa powinna być akceptowana?

Są Państwo obecni na rynku od 12 lat, a tymczasem funkcjonujący na nim krócej Douglas wyprzedził Sephorę pod względem liczby placówek...
Nie bierzemy udziału w wyścigu o największą liczbę perfumerii. Walczymy o udział w rynku, czyli o konsumenta. Douglas ma więcej salonów niż my, jeśli jednak chodzi o udziały rynkowe, jesteśmy numerem jeden we wszystkich kategoriach.
W segmencie perfumerii nasz udział procentowy to 50 +, z czego jesteśmy bardzo dumni. Nie osiadamy jednak na laurach, pozostajemy czujni i staramy się być krok do przodu.

W jakich dziedzinach stawiają Państwo ten krok do przodu?
Naszą siłą jest konsekwencja. Jeśli coś działa dobrze, nie należy tego zmieniać. Trzeba jednak nadążać za rynkowymi trendami i adaptować się do nich. Stąd nasza decyzja o dalszym inwestowaniu w jakość obsługi i edukację konsumentów. W tej ostatniej kwestii mamy wiele do zrobienia, biorąc pod uwagę, że marki zapachowe typu Adidas są uznawane za selektywne. Trzeba nad tym popracować.
  • 1
  • 2

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)


Nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 52.3.228.47
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

REKOMENDOWANE DLA CIEBIE

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!