Biznesmen opuścił wołowskie więzienie już w zeszły wtorek, 21 września. Falenta starał się o warunkowe przedterminowe zwolnienie i w końcu sąd uwzględnił jego wniosek. Na wolność wyszedł jednak 9 dni przed zakończeniem odbywania kary.

Sytuacja jest nietypowa, bo w związku z tym, że decyzja jest warunkowa, organizator taśmowej afery ma dwuletnią próbę i na ten czas dostał kuratora. Jeśli w tym czasie sprzeniewierzy się warunkom zwolnienia na 9 dni, trafi do więzienia.

To nie koniec kłopotów Falenty. W warszawskiej prokuraturze trwa postępowanie w tzw. małej aferze taśmowej. Obejmuje nielegalne nagrania z podsłuchów, których nie uwzględnił pierwszy akt oskarżenia, samo zakładanie podsłuchów i udostępnianie nagrań kolejnym osobom. 

 

Atrakcyjne lokale w galeriach handlowych i centrach miast - zobacz oferty na PropertyStock.pl