PARTNERZY PORTALU

Miasta tracą setki milionów na niewłaściwym uchwalaniu planów zagospodarowania przestrzennego

  • Autor: newseria.pl
  • Dodano: 14 mar 2013 09:15

Plany zagospodarowania przestrzennego zamiast porządkować miejskie przestrzenie i zapewniać rozwój samorządów, stały się ich zmorą. Szczególnie dla tych miast, które wprowadzały je pospiesznie. Błędne zatwierdzenie planów w Poznaniu doprowadziło do pozwów sądowych, które ostatecznie mogą doprowadzić do łącznych odszkodowań sięgających miliarda złotych. Błędnie zatwierdzane plany to także problem dla deweloperów, bo blokują im inwestycje na lata. Konsekwencje tego są takie, że cenę za niezrealizowane inwestycje zapłacić będą musiały miasta, co przypłacą kłopotami finansowymi. Problem ten dotyczy nie tylko Poznania, ale i Łodzi czy Krakowa.

  • Autor: newseria.pl
  • Dodano: 14 mar 2013 09:15

 

Władze samorządowe powinny szczególnie ostrożnie podchodzić do planowania przestrzennego. Tym bardziej, że są gminy, w których przyjęcie planu wiązało się z wypłatą wysokich odszkodowań dla właścicieli nieruchomości, sporami sądowymi z inwestorami czy wstrzymaniem niektórych inwestycji, także miejskich.

Najciekawsze biura, biurowce, powierzchnie coworkingowe oraz biura serwisowane na sprzedaż lub do wynajęcia. Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Przy uchwalaniu planu zagospodarowania przestrzennego ważne jest, aby miasta zwracały uwagę na wcześniej wydane decyzje, m.in. decyzje o warunkach zabudowy. Leży to w interesie nie tylko inwestorów, a także budżetu miasta.

- Nowo uchwalany plan nie powinien abstrahować zupełnie od planu wcześniej obowiązującego na danym terenie, nie może bowiem ignorować faktu, że pewne części miasta są już w określony sposób zagospodarowane. Oczywiście, formalnie rada miasta nie jest związana tym sposobem zagospodarowania, teoretycznie może w tym zakresie bardzo wiele, natomiast jest to działanie nieracjonalne - podkreśla dr Konrad Marciniuk, radca prawny i partner w Kancelarii Miller Canfield w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria.

Zgodnie z prawem, jeśli dana nieruchomość traci na wartości na skutek uchwalenia planu miejscowego, miasto powinno właścicielowi wypłacić odszkodowanie. W skrajnych przypadkach te kwoty oznaczają ogromne obciążenie dla miejskiej kasy. Jednak uchwalając plan, miasto powinno szacować, jakie skutki finansowe będzie to za sobą pociągało.

- Jeśli po wcześniejszym ustaleniu warunków zabudowy gmina przystępuje do tworzenia planu miejscowego obejmującego ten sam teren , to powinna wziąć pod uwagę nie tylko sposób zagospodarowania, który stał się już faktem wskutek zrealizowania określonych inwestycji, ale też wcześniej wydane decyzje. Rozstrzygnięcia takie powinny być brane pod uwagę przynajmniej w kontekście finansowym, żeby oszacować, jakie będą potencjalne skutki finansowe podjęcia uchwały w tym zakresie - dodaje.

Przykładem jest Poznań, gdzie sądy dwóch instancji tylko w jednym przypadku nakazały miastu wypłatę prawie 20 milionów złotych odszkodowania dla inwestora, któremu poprzez przyjęcie planu uniemożliwiono zrealizowania inwestycji na podstawie wcześniej otrzymanych od miasta warunków zabudowy.

- Być może radni wiedząc jakie będą rzeczywiste skutki finansowe podjęcia uchwały o przyjęciu planu miejscowego, w ogóle by takiej uchwały nie podjęli - podkreśla Konrad Marciniuk. - Nie powinno dochodzić do sytuacji, w których poprawnie wydana decyzja o warunkach zabudowy kształtująca określony sposób zagospodarowania nieruchomości, traci ważność po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego,w konsekwencji czego powstaje tak duża rozbieżność co do możliwości zagospodarowania nieruchomości wynikających z wcześniejszej decyzji i późniejszego planu.

Problemem jest to, że miasta nie potrafią bądź nie chcą wyceniać kosztów wprowadzania planu zagospodarowania przestrzennego, a podejmując decyzję na podstawie źle oszacowanych kosztów narażają budżet na ogromne straty. W takim przypadku nie ma wygranych, tracą wszyscy; miasto tonie w długach, inwestor liczy straty, zatrzymane inwestycje nie zmniejszają bezrobocia, a mieszkańcy skarżą się na wzrost miejskich opłat i cięcia w publicznych wydatkach miasta.

- Właściwie skalkulowane odszkodowanie i właściwie wydane wcześniej decyzje o warunkach zabudowy nie powinny prowadzić do rażących rozbieżności w różnicach wartości nieruchomości. Przecież decyzje o warunkach zabudowy, które mają wprawdzie charakter rozstrzygnięć jednostkowych, są wydawane w oparciu o pewne kryteria. Powinny to być kryteria czysto obiektywne, wynikające z przepisów prawa - ustawy, rozporządzenia wykonawczego do ustawy oraz z uwarunkowań lokalnych - dodaje Konrad Marciniuk.

Miasta i gminy potrzebują planów zagospodarowania przestrzennego do tego, by mogły się rozwijać z uwzględnieniem interesów mieszkańców (przestrzeń publiczna), obecnych i potencjalnych inwestorów (by mogli tworzyć nowe miejsca pracy), a także przyszłości miasta (by było atrakcyjnym miejscem do życia). To gwarancja kształtowania się ładu przestrzennego w szerszym kontekście urbanistycznym, a nie tylko i wyłącznie w odniesieniu do konkretnych nieruchomości. Tym samym może to być narzędzie, które pozwoli miastu prężnie się rozwijać.

- Jeżeli teren jest pozbawiony planu miejscowego, inwestor może tylko czekać, bo prawo pozbawia go instrumentów nacisku na radnych. Samo uchwalanie planu, a nawet inicjatywa co do wszczęcia procedury planistycznej jest elementem tzw. władztwa planistycznego gminy. Właściciel nieruchomości właściwie nie ma żadnego sposobu, by zmusić radę gminy do podjęcia uchwały choćby o przystąpienia do uchwalania planu, nie mówiąc już o jego uchwaleniu i przyjęciu konkretnych rozwiązań - wyjaśnia partner w Kancelarii Miller Canfield.

Nieuniknione renty planistyczne

Zdaniem eksperta głównym problem w polityce przestrzennej w kraju jest wadliwe prawo, które trzeba byłoby zmienić. Jednym z jego postulatów jest zmiana w systemie finansowanie skutków uchwalenia planu. Dziś odszkodowania dla właścicieli nieruchomości, które straciły na ważności, są pokrywane z miejskiej kasy, podczas gdy mogłyby być, przynajmniej częściowo, pokrywane z tzw. rent planistycznych, czyli świadczeń od właścicieli tych nieruchomości, których wartość dzięki planowi wzrosła. Chodzi np. o tereny rolne, które zyskują charakter działek inwestycyjnych.

- Pozornie ustawa taki mechanizm wprowadza. Zgodnie z jej przepisami to świadczenie nie może być wyższe niż 30 proc. wzrostu wartości nieruchomości. Przepisy są jednak wadliwe, bo pozwalają właścicielom uniknąć płacenia renty planistycznej, jeżeli powstrzymają się ze sprzedażą nieruchomości przez 5 lat od uchwalenia planu co de facto pozbawia gminy dochodów z tego źródła - podkreśla radca prawny Kancelarii Miller Canfield

Jak wyjaśnia, oba świadczenia, zarówno odszkodowania, jak i renty planistyczne, powinny być w równym stopniu nieuniknione.

- Gminy powinny mieć roszczenie do wypłaty części korzyści osiągniętej przez właścicieli nieruchomości osiągniętych wskutek uchwalenia planu miejscowego przez nieograniczony czas. Nawet jeśli właściciel będzie sprzedawał nieruchomość po 10 czy 15 latach od uchwalenia planu powinien być zobowiązany do zapłaty renty planistycznej. Zwiększyłoby to strumień dochodów dla gmin w związku z uchwaleniem planu miejscowego i zapewniłoby realne źródła finansowania wypłat odszkodowań, z jakimi mamy do czynienia np. w Poznaniu. Bez stworzenia stabilnych źródeł finansowania działalności planistycznej nie można liczyć na gwałtowny wzrost ilości uchwalanych planów - dodaje Konrad Marciniuk.

Innym sposobem jest również współpraca z inwestorami. W Poznaniu takiej współpracy zabrakło i teraz miasto boryka się ze sprawami sądowymi i musi liczyć się z koniecznością wypłaty odszkodowań. W Krakowie brak współpracy z inwestorami doprowadził do tego, że straszą współczesne ruiny „Szkieletora", Hotelu Forum i Hotelu Cracovia, a teraz miasto również w pośpiechu pracuje nad planami miejscowymi.

Taka polityka sprawia, że miasto traci trzykrotnie. Po pierwsze, nie można w takich warunkach prowadzić spójnej i skutecznej polityki urbanistycznej i rozwojowej, po drugie, nie zachęca się inwestorów do inwestowania, a tym, którzy są, ogranicza się pole działania, po trzecie, naraża się budżet miasta na milionowe straty.

Są i dobre przykłady - Warszawa realizuje podpisane z Polskim Związkiem Firm Deweloperskich porozumienia o współpracy. Celem jest lepsza koordynacja miejskich inwestycji infrastrukturalnych oraz przedsięwzięć deweloperskich, głównie z zakresu budownictwa mieszkaniowego. Tam urzędnicy zrozumieli, że ważne jest, by już na etapie planowania przestrzennego oraz tworzenia przyszłej tkanki miasta współpracować z inwestorami i wypracowywać wspólne cele oraz kierunki realizacji infrastruktury miejskiej towarzyszącej budownictwu mieszkaniowemu.


WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)


Nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.204.174.110
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

POPULARNE



Newsletter propertynews.pl

Najważniejsze informacje portalu propertynews.pl prosto na Twój e-mail
Property News

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!