W porównaniu z gorącym majem 2018 r. liczba transakcji obniżyła się jednak o 3,8 proc.. W maju br. było chłodno i deszczowo, dlatego sklepy małoformatowe odwiedziło w tym czasie mniej klientów niż rok wcześniej, a wartość sprzedaży wzrosła tylko o 3,9 proc. Znacznie mniej udany dla sklepów małoformatowych był już długi weekend majowy, kiedy liczba transakcji była o 6 proc. niższa niż przed rokiem, przy czym duże spadki zanotowały m.in. lody. W pierwszym tygodniu maja br. lody pojawiały się na co dwudziestym paragonie, podczas gdy rok wcześniej podczas majowego wydłużonego weekendu sięgał po nie co dwunasty klient. W całym maju 2019 r. liczba paragonów z lodami zmniejszyła się o 40 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Spadki odnotowały również pozostałe kategorie, dla których pogoda ma kluczowe znaczenie, czyli piwo (o 10 proc. mniej transakcji w maju 2018 r.), woda (spadek liczby transakcji o 17 proc,) oraz inne napoje. Wysokie ceny truskawek i innych sezonowych owoców zniechęcały do robienia przetworów, co przełożyło się na spadek sprzedaży cukru żelującego - wydatki na tę kategorię były o 80 proc. niższe niż przed rokiem.
Wzrosty sprzedaży w maju odnotowały natomiast dwie ważne dla tego kanału kategorii, czyli wódki oraz wyroby tytoniowe.
Sklepy małoformatowe do 300 mkw. obejmują: małe sklepy spożywcze do 40 mkw., średnie sklepy spożywcze 41-100 m2, duże sklepy spożywcze 101-300 m2 oraz specjalistyczne sklepy alkoholowe.

Czytaj całość artykułu na dlahandlu.pl