Zaczynając od żartu. Patrząc stereotypowo, ci, którzy lubią na budowach dłuższe przestoje, raczej nie będą was lubić. Polska budowa jest na was gotowa?

- Dobra organizacja logistyki to wyzwanie na każdej budowie na całym świecie. Polski rynek pod tym względem jakoś szczególnie nie różni się od innych - organizacja procesów logistycznych jest bardzo podobna do tej w Oslo, Paryżu, Brukseli czy Dubaju. Jest słabo zdigitalizowana i bardzo nieefektywna.

Naszym celem jest usprawnienie dostaw, wsparcie generalnych wykonawców i podwykonawców w lepszej organizacji pracy oraz wygenerowanie oszczędności dla wszystkich uczestników procesu budowlanego, w tym także dla inwestora, który zainteresowany jest głównie efektem końcowym.

Wspomagamy też proces zielonej certyfikacji budynków i prowadzenie budowy w sposób zrównoważony. Pod tym względem Polska budowa jest na nas gotowa - potrzebuje transformacji cyfrowej, żeby działać jeszcze sprawniej niż dotychczas i w jeszcze bardziej zrównoważony sposób.

Gotowe są przede wszystkim budowy, które chcą być zrealizowane w terminie pomimo niewystarczających zasobów ludzkich i chcące otrzymać certyfikat BREEAM lub LEED (dwa najpopularniejsze systemy certyfikacji ekologicznej - przyp. red.).

W najprostszych słowach – na czym polega wasz pomysł, co sprawia, że jest innowacyjny i zauważany na świecie?

- Budownictwo to wciąż mocno konserwatywna branża. Logistyka na placach budowy jest często kontrolowana w bardzo ograniczonym zakresie lub w ogóle nie podlega żadnej koordynacji i kontroli. Łańcuchy dostaw są słabo zdigitalizowane.

Większość procesów oparta jest na przestarzałych procedurach. Bardzo trudno jest zaplanować efektywne działania operacyjne na budowie, jeśli nie ma się dokładnych informacji o tym, jakie materiały, w jakiej ilości, od którego dostawcy zostaną dostarczone na plac budowy w jakim momencie.

Przekłada się to na stagnację i opóźnienia, co z kolei prowadzi do zwiększenia kosztów i mniejszego zrównoważenia całego projektu. Brak koordynacji ma również negatywny wpływ na ruch drogowy w otoczeniu placów budowy, co odczuwa całe miasto.

Nasze rozwiązanie na te wyzwania to system informatyczny, który pozwala dokładnie planować i monitorować wszystkie dostawy materiałów na teren budowy.

Z poziomu jednego panelu można dokładnie prześledzić, co, kiedy i gdzie dociera, kto jest zamawiającym, kto został wyznaczony do odbioru ładunku, jak zostanie on rozładowany oraz sprawdzić, w którym miejscu ma być składowany dany materiał, który właśnie dotarł na budowę.

Nasz system automatyzuje komunikację pomiędzy wszystkimi osobami związanymi z ładunkiem (wszyscy mają dostęp do wspólnego źródła informacji), jak również kwestię raportowania emisji dwutlenku węgla.

To skuteczne narzędzie do informowania w czasie rzeczywistym o potrzebnych i dostępnych na budowie zasobach. Jednym z modułów, nad którym obecnie pracujemy, jest efektywne zarządzanie dostawami betonu, we współpracy z jednym z wiodących producentów tego materiału.

Całość procesów logistycznych na budowach jest obecnie nadzorowana analogowo, czyli przez telefon i papierowo. W najlepszym wypadku ktoś prowadzi skomplikowany arkusz w MS Excel, w którym stara się wszystko zapisywać.

W najgorszym, nikt nie pilnuje logistyki, ufając, że cotygodniowe spotkania omawiające zapotrzebowanie materiałowe i planowane dostawy wystarczą. Tak się dzieje od dziesiątek lat i w opinii wielu osób nie ma potrzeby tego zmieniać.

Czytaj więcej na WNP.pl