Jak zwrócił uwagę Kapitany, z rozmów z klientami wynika, iż nie są entuzjastami ładowania samochodów na ulicy. Swoje podejście tłumaczą m.in. za małą mocą ładowarek i niechęcią do zostawiania pojazdu na dłuższy czas bez opieki. Taka sytuacja otwiera nowe możliwości dla koncernów z sektora petrochemicznego i energetycznego – uważa przedstawiciel Shella.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU (85%) JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PROPERTYNEWS.PL