PARTNERZY PORTALU

Inwestorzy odwracają się od Krakowa. Chcą lepszej współpracy z miastem

  • Autor: newseria.pl
  • Dodano: 28 maj 2013 09:39

Małopolscy przedsiębiorcy i inwestorzy liczą na więcej inicjatywy ze strony władz miasta. Przez brak porozumienia na linii biznes-miasto kilka dużych inwestycji, które mogłyby dać nowe miejsca pracy, nie może ruszyć z miejsca. Problemem są także wdrażane plany zagospodarowania przestrzennego, które ograniczą część inwestycji.

  • Autor: newseria.pl
  • Dodano: 28 maj 2013 09:39

 

Cały region i Kraków potrzebują inwestycji, które ożywiłyby lokalny rynek pracy. Inwestorzy jednak podkreślają, że Kraków jest trudnym miejscem do inwestowania. Przykładem są problemy przedsiębiorców z branży budowlano-deweloperskiej i inwestycje blokowane od lat przez miasto. Oficjalnie na przeszkodzie stoi brak planów zagospodarowania przestrzennego. Dziś pokryta jest nimi niecała połowa miasta. Władze planują ich wprowadzenie na większym obszarze, ale - według inwestorów - robią to bez właściwych konsultacji z zainteresowanymi.

- Sporządzanie planów, które na wstępie mają nikłe szanse albo wręcz wiadomo, że nie będą realizowane - nie ma sensu. Sporządzając plan powinno się mieć w perspektywie to, jak on będzie realizowany - przez kogo i na jakich warunkach. Jeżeli sygnalizujemy, że w obecnych zapisach jest to niemożliwe, to znaczy, że coś jest na rzeczy i że inaczej należałoby ten plan sporządzić - mówi Dariusz Anisiewicz, architekt, przedstawiciel Echo Investment.

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Do firmy należy działka z Hotelem Cracovia. Inwestor chce tam postawić wielofunkcyjny kompleks usługowo-handlowo-rozrywkowy, z zespołem kin, restauracji, galerii handlowej i fitness. Jednak propozycje planu miejscowego dla tej części miasta nie uwzględniają tej koncepcji. Władze chcą, by w tym miejscu funkcjonował hotel. Rozmowy między miastem a Echo Investment trwają.

- Liczymy na to, że dojdzie do bezpośredniej rozmowy z planistami, nie tylko tej, którą ustawa przewiduje, ale również partnerskiej, bo bez inwestora plan nie zostanie zrealizowany. Plan to jest tylko narzędzie kierunkujące i ograniczające. Natomiast nie można planem zmusić inwestora do budowania czegoś, czego nie zamierza realizować - podkreśla Dariusz Anisiewicz.

Zdarzają się sytuację, w których przygotowanie planów powierza się osobom, które nie mają wystarczających kompetencji. Poznań przez błędy urzędników przy przygotowaniu planów zagospodarowania przestrzennego musi wypłacić jednemu tylko inwestorowi wielomilionowe odszkodowanie. Do sądów trafiają kolejne wnioski.

Potwierdza to również Szymon Duda z GD&K Group, mniejszościowego właściciela słynnego krakowskiego „Szkieletora": - Powstawanie planów zagospodarowania jest często delegowane w ręce osób, które mają niewielką wiedzę w specyficznych zakresach. Przykład - próba projektowania budynków biurowych, które nie są możliwe do zbudowania - mówi.

Zdaniem Szymona Dudy, problem takich budynków jak „Szkieletor" czy Hotel Cracovia, które od wielu lat stoją niewykorzystane, polega na tym, że brakuje dialogu między miastem a właścicielami działek. A krakowscy inwestorzy zgodnie powtarzają, że bez konsultacji i kompromisów żadnych inwestycji nie będzie.

- Wyobrażam sobie sytuację, w której deweloperzy mogliby bardziej aktywnie uczestniczyć w rozmowach o rozwoju miasta. Oczywiście, to mogą być rozmowy otwarte, ale dziś deweloperzy raczej nie są dopuszczani do spotkań - mówi Szymon Duda.

A to może powodować wzajemną niechęć.

By Kraków się rozwijał, potrzebuje odważnej wizji i czytelnych zasad inwestowania - tylko wtedy stanie się miastem przyjaznym oraz otwartym na nowe i tak potrzebne inwestycje.

- Mam nadzieję, że będziemy tym inwestorem, który przełamie taką złą passę, którą mają inwestorzy w Krakowie. I że będziemy mogli powiedzieć: w Krakowie bardzo dobrze się inwestuje - mówi Dariusz Anisiewicz z Echo Investment.

Bywa, że miasto wystawia na sprzedaż atrakcyjne działki z określonymi warunkami zabudowy, a gdy tylko znajduje się zainteresowany inwestor, próbuje objąć teren planem miejscowym lub zapisami konserwatorskimi, uniemożliwiając prowadzenie inwestycji. Co więcej, miasto w takich przypadkach nie przyjmuje na siebie kosztów utrzymania „zabytkowych" obiektów ani nie jest zainteresowane odkupieniem cennych dla siebie działek czy budynków. Nie wykazuje też zainteresowania, by zrealizować projekt wspólnie z inwestorem.

Podobnie jest z pasem startowym dawnego lotniska w Czyżynach. Budująca tam nowoczesne osiedle spółka Budimex-Nieruchomości natrafia na wiele trudności z zagospodarowaniem tej atrakcyjnej przestrzeni, pomimo wcześniejszych kompleksowych uzgodnień z miejskimi agendami. Obecnie miasto próbuje promować swoją wizję dla tego obszaru, wprowadzając pospiesznie niedopracowany plan zagospodarowania przestrzennego.

- Plan ten - oparty na starym studium wykonalności - może zniweczyć wydane wcześniej decyzje o warunkach zabudowy. Taka sytuacja naraża krakowską gminę na wypłatę wielomilionowego odszkodowania - uważa projektant osiedla architekt Józef Białasik, współwłaściciel Biura Architektonicznego B-2 Studio, cytowany przez „Dziennik Polski".

Autorzy planu w swojej prognozie skutków finansowych nie biorą pod uwagę takiej ewentualności, a w wypowiedziach urzędników słychać przekonanie, że niezawisły i kierujący się interesem społeczno-gospodarczym sąd wcale nie musi wydać werdyktu po myśli inwestora. Władze Poznania myślały podobnie, a ich decyzje naraziły miasto na wilomilionowe straty.


WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • inwestor 2013-05-28 12:42:41
    UWAGA - artykuł sponsorowany
  • homekrakow.pl 2013-06-15 10:09:08
    Problemy z inwestowaniem w Krakowie to jedno - zależy jakie inwestycje w Krakowie mają być realizowane. Na razie do tej pory wiele inwestycji jest realizowanych na dziko wbrew opinii mieszkańców. Akurat w przypadku starego hotelu Cracovia popieram władze miasta w 100%, taką opinię ma większość klientów z którymi na co dzień mam kontakt. Kolejne centrum handlowe i to na dodatek obok krakowskich Błoni zupełnie sparaliżuje ruch drogowy w tej części. miasta. W cywilizowanych krajach centra handlowe przenosi się poza miasta - obok takiego centrum jest duży parking. Do centrum poza miastem łatwo dojechać jak jest droga - buduje się obok dróg. W Niemczech takie strefy określa się mianem Industrie Gebiet. Z Krakowa mocni finansowo inwestorzy usiłują zrobić Warszawę, która przed wojną była pięknym miastem. Kupno działki wiąże się z ryzykiem, warto mieć świadomość, że działka w takim miejscu jest wartościowa ale i ma pewne ograniczenia. Jeśli inwestor narzeka na brak konsultacji - to niech dokładnie powie, że chyba chodzi mu o konsultacje pomiędzy nim a decydentami miejskimi. Raczej nie ma na myśli konsultacji z mieszkańcami, którzy już mają dosyć wszystkich centrów handlowych w centrum miasta, które paraliżują życie codzienne. Tego typu inwestycje oznaczają wysokie zyski dla ich właścicieli, jeśli chodzi o miejsca pracy - to z reguły w takich miejscach są najniższe stawki, śmieciowe umowy. Czy na pewno takich inwestycji potrzebuje Kraków? W Krakowie potrzeba inwestycji które dają nie tyko astronomiczne zarobki inwestorów ale takich, które przysłużą się lokalnej społeczności w postaci stabilnych, dobrze płatnych miejsc pracy. Może to być branża IT, produkcja gier komputerowych, ośrodek R&D szanowanej firmy. Pazerność popycha wielu inwestorów do niszczenia miasta, stawiają budynki gdzie popadnie czyniąc w ten sposób nieodwracalne straty dla Krakowa. W przypadku Cracowii trzymam kciuki za urzędników, nie dajcie się zastraszyć:-)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.47.87
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!