Choć ustawa o wsparciu nowych inwestycji obowiązuje od 30 czerwca br. przepisy wykonawcze, a tym samym kryteria, które muszą spełniać zainteresowani inwestorzy, weszły w życie dopiero w pierwszych dniach września. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii określiło w nim kryteria, dzięki którym przedsiębiorcy mogą skorzystać z pomocy publicznej w ramach inwestycji. Firmy, które zdecydują się ulokować biznes na terenach najsłabiej rozwiniętych, gdzie można uzyskać nawet 50 proc. wsparcia – muszą spełnić cztery z 10 wskazanych w rozporządzeniu punktów. Tam, gdzie pomoc publiczna sięga 35 proc. - ustawodawca wymaga spełnienia pięciu punktów. W najbardziej rozwiniętych regionach inwestorzy mogą liczyć na pomoc na poziomie od 10 do 25 proc. 

Przepisy określają również, na jakie zwolnienia podatkowe mogą liczyć inwestujący. I tak w regionach najbardziej rozwiniętych, ze zwolnień można korzystać przez 10 lat, na najsłabiej rozwiniętych terenach inwestycyjnych – przez 15 lat.

Do czerwca tego roku benefity przysługiwały wyłącznie przedsiębiorcom, którzy zdecydowali się prowadzić działalność na obszarach objętych specjalnymi strefami ekonomicznymi. Teraz kluczowe nie jest już miejsce. Ze zwolnień podatkowych firmy mogą korzystać niemal wszędzie. Faworyzowane przestają być największe, globalne koncerny na rzecz mikro, małych i średnich przedsiębiorstw dla których do tej pory ogromnym wyzwaniem było przeniesienie działalności z dala od rodzimej lokalizacji. Dzięki odejściu od ograniczeń terytorialnych skróci się też czas wydawania decyzji o wsparciu.

Kto skorzysta na nowej regulacji i czy to - zdaniem ekspertów i deweloperów - krok w dobrą stronę? O tym więcej w pełnej treści artykułu.

 

 

Szukasz terenów inwestycyjnych? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU PROPERTYNEWS.PL